Drugi pokos, nazywany także otawą, należy wyznaczać przede wszystkim na podstawie fazy rozwojowej roślin, a nie konkretnej daty. Trawy po pierwszym zbiorze szybko przechodzą w kolejne fazy wzrostu, dlatego opóźnienie może obniżyć strawność paszy i zwiększyć udział włókna. Dla bydła najczęściej przygotowuje się z niego sianokiszonkę, natomiast po wysuszeniu może powstać miękkie siano dla królików i innych małych roślinożerców.
Czym jest drugi pokos?
Drugi pokos to pierwszy zbiór odrostu po wykonaniu pokosu wiosennego. W terminologii rolniczej określa się go jako otawę. W sprzyjających warunkach przypada zwykle po około 28–42 dniach od pierwszego koszenia, ale ten przedział ma jedynie charakter orientacyjny. Tempo odrostu zależy od opadów, temperatury, nawożenia, składu runi i kondycji gleby.
Otawa różni się od pierwszego pokosu szybszym dojrzewaniem. Przyrost zielonej masy nie zawsze oznacza wzrost wartości paszy. Gdy rośliny zaczynają wytwarzać więcej łodyg i włókna, spada ich strawność, a dodatkowa masa nie rekompensuje utraty jakości. Rolnik musi więc pogodzić termin koszenia z prognozą pogody i możliwościami sprawnego zbioru.
Kiedy kosić drugi pokos?
Najlepszy moment wyznacza wygląd łanu. Przy przewadze traw warto szukać zwartej, liściastej masy, w której nie pojawiły się jeszcze wyraźne źdźbła generatywne ani zawiązki kłosów. Sama wysokość roślin nie wystarcza jako kryterium, ponieważ wysoki łan może zawierać dużo włókna i mało łatwo strawnych części.
W mieszankach z lucerną lub koniczyną trzeba obserwować pąkowanie. Koszenie przeprowadza się zwykle przed pełnym kwitnieniem, gdy pąki są jeszcze niewielkie, mniej więcej wielkości ziarna pieprzu. Dokładny termin zależy od gatunku, udziału bobowatych w runi oraz przeznaczenia paszy.
Przy podejmowaniu decyzji pomocne są następujące oznaki:
- Łan pozostaje gęsty i wyraźnie liściasty.
- W trawach nie widać pierwszych źdźbeł ani zawiązków kłosów.
- Rośliny bobowate są w fazie pąkowania, przed pełnym kwitnieniem.
- Prognoza pozwala na szybkie podsuszenie i zebranie materiału bez długiego przetrzymywania na polu.
Zwłoka jest szczególnie kosztowna w drugim pokosie. Każdy kolejny dzień w fazie łodygowej zwiększa udział włókna i może pogorszyć pobranie paszy. Koszenie według kalendarza, bez oceny roślin, często prowadzi do zbioru zbyt dojrzałego materiału.
Jak przygotować drugi pokos na sianokiszonkę?
W przypadku paszy przeznaczonej dla bydła liczy się nie tylko moment koszenia, lecz także sucha masa, wysokość cięcia i tempo zakiszania. Zbyt mokra zielonka może powodować wyciek soków oraz niepożądaną fermentację. Zbyt suchą masę trudniej natomiast dokładnie zagęścić, a po otwarciu może szybciej tracić stabilność w kontakcie z powietrzem.
Orientacyjne parametry zbioru można uporządkować w tabeli:
| Parametr | Zalecana wartość lub opis | Znaczenie |
| Sucha masa | 30–40% | Zakres ułatwiający prawidłową fermentację i ograniczający wyciek soków |
| Wysokość koszenia | 6–8 cm | Mniejsze ryzyko zanieczyszczenia ziemią i lepszy odrost runi |
| Czas leżenia na polu | Najlepiej nie dłużej niż około 24 godziny | Ograniczenie strat pogodowych i nadmiernego przesuszenia |
| Zagęszczenie materiału | Około 200–220 kg/m³ | Usunięcie powietrza i stworzenie warunków beztlenowych |
Przy podsuszaniu trzeba obserwować nie tylko upływ czasu, ale też stan masy. Krótkie, sprawne suszenie jest zwykle korzystniejsze niż wielokrotne przetrząsanie, które zwiększa straty liści i naraża paszę na zabrudzenie. Gdy materiał osiągnie zakładaną suchą masę, należy możliwie szybko przejść do zbioru.
W silosie lub pryzmie masę warto układać cienkimi warstwami, mniej więcej 15–20 cm, i ugniatać od początku napełniania. Po zakończeniu pracy materiał trzeba natychmiast szczelnie przykryć. Przy belowaniu równie ważne jest dokładne owinięcie każdej beli. Liczba warstw folii zależy od rodzaju materiału i przewidywanego czasu przechowywania, dlatego należy kierować się instrukcją używanego systemu oraz stanem beli.
Jak ograniczyć straty jakości?
Największe straty powstają zwykle nie podczas samego koszenia, lecz w czasie oczekiwania na transport, prasowanie albo owinięcie. Drugi pokos wymaga więc przygotowania sprzętu i obsady pracy jeszcze przed wjazdem na pole.
Podczas zbioru najczęściej problemy powodują:
- Koszenie według daty zamiast według fazy rozwojowej roślin.
- Cięcie poniżej 5 cm, które zwiększa ryzyko wciągnięcia ziemi i osłabia darń.
- Zbyt długie pozostawienie masy na polu, zwłaszcza w warunkach rosy lub opadów.
- Przerwy w pracy, przez które zielonka zaczyna się nagrzewać przed zagęszczeniem.
- Nieszczelne przykrycie pryzmy albo uszkodzenia folii pozostawione bez naprawy.
- Brak dodatku zakiszającego przy mieszankach z dużym udziałem lucerny lub koniczyny, gdy warunki zakiszania są trudne.
Inokulanty mogą być przydatne w mieszankach z bobowatymi, które mają wysoką pojemność buforową i często mniej cukrów potrzebnych do szybkiej fermentacji. Preparaty bakteryjne lub bakteryjno-enzymatyczne wspierają zakwaszenie masy, ale nie zastąpią właściwej suchej masy, dobrego zagęszczenia ani szczelnego zamknięcia.
Po owinięciu bel i przykryciu pryzmy trzeba kontrolować stan zabezpieczeń. Uszkodzenia spowodowane przez gryzonie, ptaki lub transport należy zakleić przeznaczoną do tego taśmą. Dostęp tlenu w miejscu przebicia może rozpocząć procesy pogarszające jakość paszy.
Drugi pokos jako siano dla królików
Siano z drugiego pokosu nie jest tym samym co sianokiszonka dla bydła. Dla królików, świnek morskich, szynszyli i koszatniczek powinno być całkowicie wysuszone, czyste, wolne od pleśni i przechowywane w suchym, przewiewnym miejscu. Nie należy podawać małym zwierzętom sianokiszonki ani niedosuszonej zielonki.
Drugie koszenie często daje siano o delikatniejszych źdźbłach i intensywnym aromacie. Taka struktura może odpowiadać zwierzętom wybrednym, ale nie oznacza, że jeden rodzaj siana powinien zastąpić całą dietę. Najlepiej zapewnić stały dostęp do siana i rotować siano z drugiego pokosu z innymi, dobrze wysuszonymi partiami, w tym z sianem z pierwszego pokosu.
Przy wyborze zwracaj uwagę na zapach, brak wilgotnych lub zbitych fragmentów, niewielką ilość pyłu i naturalny kolor. Siano powinno być podstawą żywienia roślinożercy, a dodatki ziołowe czy warzywa nie mogą wypierać go z codziennej diety.
O jakości drugiego pokosu decyduje kolejność działań: obserwacja fazy roślin, szybki zbiór, właściwa sucha masa, czysta technika koszenia i szczelne zabezpieczenie paszy. W gospodarstwie oznacza to dobrą sianokiszonkę, a w żywieniu małych zwierząt – pod warunkiem pełnego wysuszenia – miękkie siano, które można rozsądnie łączyć z sianem z innych pokosów.
